• Wpisów:8
  • Średnio co: 133 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:40
  • Licznik odwiedzin:1 054 / 1199 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przepraszam, że tyle nie pisałam.
Wczoraj byłam na zakupach szkolnych, w Biedronce, i wzbogaciłam się o:
~ Naklejki z Spider-man'em.
~ Kubek na przybory szkolne z Spidey'm *u*
~ Teczkę z Star Wars. [nie, nie Angry Birds xD]
~ I to wszystko ;3
Nie były to jakiejś wielkie zakupy, ale po prostu przybyłam nie w porę. Biedronkowe półki świeciły pustkami. c:
No nic, ale przynajmniej mam to, co mam ♥
I była gra z Wolverine'em, ale na konsolę >.< A się nastawiłam, że to film. Szkoda, straszna szkoda. :c
Ale na kolację była pizza *u*
***
A wcześniej, gdzieś tak o dziesiątej, wróciła moja siostra z zjazdu motorów. Było tam wiele stoisk, i dobrze na tym wyszłam, bo kupiła mi zestaw do robienia bransoletek Loom Bands. Lubię to robić, ostatnio robiłam u kuzynki. c:
I właśnie o tym chcę założyć tytułowy, drugi blog. O Loom Bands, innych zestawach, figurkach schleich, breyer i collectA.. oraz uwaga! O mnie samej. c: Nazwy jeszcze nie ustaliłam, ale najprawdopodobniej będzie to "Loom Bands, Schleich, Fashion and I ♥" O ile się zmieści. Napiszę na tym blogu do was z kontełka c:

I macie cuś takiego.
  • awatar Violetta-Tinistas: http://thecanary-nightingale.tumblr.com/ Zapraszam na bloga :)
  • awatar Potterwarta: Halo!! Jest tu ktoś??
  • awatar Gość: Lel, czy ty w ogóle piszesz na tym blogu????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej!
Jak wiecie, lub nie, Spider-man miał dwie "ważniejsze" dziewczyny.
W częściach 1,2 i 3 Spider-man'a była nią Mary-Jane Watson, natomiast w "Niesamowity Spider-man 2" była nią Gwen. Kogo wolicie?
Ja sądzę, że M. Jane stanowi pewnego rodzaju historię, ale w NS2 Gwen tak przypadła mi do gustu, że sama się waham.
W moich opowiadaniach Peter występuje rudowłosa, co nie zmienia faktu, że mam mętlik w głowie.
Na koniec filmu "Niesamowity Spider-man 2", który był emitowany w kinach 15 kwietnia, Gwen ginie, spadając z wysokości, zrzucona przez Harry'ego Osborna.[ który swoją drogą w tym filmie był zabójczo przystojny..] A Jane?
Nie obejrzałam do końca 3 pajęczaka, bo wybijała północ, dlatego nie wiem, czy koniec końców ona żyje, czy nie, ale wydaje mi się, że tak. o3o
Przechodząc jednak do kwestii aktorek, Emma Stone grająca wówczas Mary, mnie irytowała. Nie wiem czemu, ale była denerwująca, i mimo, że bardzo jej postać lubiłam, aktorki nie mogłam tam za nic wpasować. Za to blondynka była jakby stworzona do tej roli! Grała idealnie, umiała się dostosować do każdej sytuacji itp.

*KTO BARDZIEJ PASUJE?*
Mary Jane Watson.





Gwen Stacy:
  • awatar chudniemy<3: w 3 części NS będzie jane takmiała iść ta historia anie jak w pierwszym spider manie ze gwen była ale on był z jane najpierw on jest z gwen ona ginie potem poznaje jane
  • awatar Córka mroku ♥: @Potterwarta: zgadzam się na 100 % ;)
  • awatar Wszystko o Marvel Comics.: @Potterwarta: @Marvel i X-Men ☢: Dziękuję wam za szczere komentarze :3 I Black Cat jakoś nie wzięłam pod uwagę, skupiając się na Gween i M.Jane c;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mary Jane Watson o godzinie dziesiątej rano stała przed domem Parkerów, ubrana w czarną spódniczkę i błękitną, jedwabną bluzeczkę, którą kupiła parę dni temu. Przez chwilę się wahała, czy aby na pewno tego chce, ale po chwili zadzwoniła do drzwi. Usłyszała krzątaninę i kroki, a po chwili w drzwiach stanęła ciocia May. Nastolatka przywitała się z nią i przez chwilę rozmawiały, a kilka minut później zniknęła na piętrze, aby zawołać chłopaka. Zjawił się on bardzo szybko, w jeansach oraz wyprasowanej, nowej koszuli.Chwilę potem szli już chodnikiem w ciepły, letni dzień, zmierzając w kierunku parku.
- Peter, zaczekasz tu na mnie? Zapomniałam wziąć kanapek z domu, chyba muszę skoczyć do sklepu. - dziewczyna przystanęła, szperając w dużej, piknikowej torbie. Parker kiwnął głową.
- Jasne, M.Jane. Może pójdę z tobą? - zaproponował i przejął ciężką torbę od rudowłosej.
- Nie musisz. Lepiej popilnuj torby. - roześmiała się i truchtem przebiegła przez pasy. W sklepie była spora kolejka, co widział przez zakurzoną, starą szybę. Rozglądał się od czasu do czasu, nie zauważając nic ciekawego. Nie było w tej dzielnicy nic, na czym można by oko zawiesić. Około piętnastu minut później usłyszał otwieranie drzwi i ujrzał Mary. Śpieszyła się. Przebiegła przez pasy, jednak nie miała wiele szczęścia. Srebne volvo trąbiąc donośnie hamowało, ale było za późno. Peter zaklął i rzucił się jej na pomoc. Dwudziestopięcioletni mężczyzna wysiadł z samochodu i wyciągnął telefon komórkowy. Kobieta była zakrwawiona i straciła przytomność. Bluzeczka była w błocie i krwi, a całe ciało miało pełno rozcięć, zadrapań i złamań. Ale jeszcze żyła.
***
Młody brunet z bukietem róż w dłoni wszedł do sali pooperacyjnej, w której obecnie przetrzymywano jego przyjaciółkę. Minęło parę tygodni od feralnego wypadku, z którego wyszła na szczęście cało. Położył kwiaty na jej stoliku i pocałował w policzek. Przysiadł na skraju jej łóżka. Popatrzyli na siebie, ale to ona pierwsza odwróciła wzrok.
- Chyba tylko nam dwojga coś takiego mogło zdarzyć się na randce, nie uważasz? - spytał, unosząc kąciki ust. Rudowłosa spojrzała na niego z ukosa.
- To.. to była randka? Myślałam, że po prostu dwoje przyjaciół się spotkało pierwszego dnia wakacji. Ale jeśli tak to postrzegasz, Peter.. - westchnęła nieco się rumieniąc. Nieśmiało zerknęła na niego.
- Tak, masz rację. Użyłem niewłaściwego słowa, to tyle. - jego twarz spoważniała. Liczył na coś więcej, ale skoro ona nie.. nie traktowała go poważnie, to po co się łudzić. Nie kocha go, a on ją kocha. Po prostu przestanie. Znajdzie sobie kogoś innego, zerwie z nią kontakt i zapomni. To przecież takie proste, nieprawdaż? Mary Jane rozpłakała się, jakby czytała mu w myślach. Przytulił ją i otarł palcem jej łzy. Ta sytuacja bardzo ich do siebie zbliżała. Odważył się na delikatny pocałunek wymierzony w malinowe usta kobiety. Nie odepchnęła go, nie zaprotestowała, nie odwzajemniła uczucia. Po prostu poczekała, aż skończy. Kochała go jak przyjaciela, i nie chciała tego zepsuć. Bała się, że nie jest dla niego odpowiednia. Że go zrani. A nic nie bolało ją bardziej, niż cierpienie przyjaciela.
 

 
Hej.
Czy kojarzycie kreskówkę emitowaną na Puls 2 oraz Disney xD?
No więc, niektórzy sądzą, że jest to irytująca, bo nie przedstawia Spider-man'a takim, jakim jest. [ opinia paru osób popytanych na prywatnym asku i mojej koleżanki]. Ja natomiast sądzę inaczej.

Owszem, w tej kreskówce trochę to wszystko poplątali.. no ale nie przesadzajmy. Według mnie, ona jest głównie stworzona dla dzieci, aby bawić itp. A niektóre szczegóły z życie Peter'a nie były, że tak powiem, nadające się dla dzieci, więc po prostu zastąpili je czymś innym. Nie ma w tym nic złego, prawda?

Ja ją lubię oglądać, bo jest naprawdę zabawna. Nie odczuwam podczas jej oglądania żadnych sprzecznych emocji, czy czegoś w tym rodzaju. Dziwne, że moje znajome tak c: Szczególnie bawi mnie podejście Spider-man'a do Novy i do Fury'ego. Animacja jest przezabawna :3 A ta trzydziestoparoletnia ciocia May! Haha, nieźle. Szczególnie lubię odcinki z życia osobistego, ale też te gościnne z udziałem np. Thora, Lokiego czy tam Hulka.

Cieszę się, że oprócz DSXD emitują to też na innym kanale [Puls2] i większość osób ma do niej dostęp. Ja postanowiłam dziś obejrzeć. I wam też zalecam, chociaż obejrzałam kilka razy wszystkie odcinki :3 I sorry, że tyle nie pisałam.. nic ciekawego się nie działo, co prawda, oprócz tego, że złamałam łyżeczkę z stali nierdzewnej : D Jak? Mogłam poczekać, aż ten lód w pudełku ["A niech Cię Aligdo Panie Lodzie!"] się rozmrozi trochę ;-; Upał jak nie wiem. :C No nic ; p I kolejnyy fakt: jestem uzależniona od anime, seriali i kreskówek xD No i filmów ;c xD Ale ja walę tych "xD" ;o

No nic. Daję Peter'a z kreskówki. Prawda, że jest słodki? ; D Rozwala mnie ta fryzurka ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witajcie.
Z okazji tygodnia Spider-man'a postanowiłam dodać paru jego arcy-wrogów.
Na początek padło na Dr. Octopusa, który ma całkiem ciekawą historię i jest jednym z moich ulubionych przeciwników Peter'a. Na pierwszym miejscu jest Electro, a drugie jest zarezerwowane dla Normana Osborn'a. A on jest właśnie poczciwą trójczyną :3

No więc, Dr. Octopus.. a właściwie Otto Octavius był zwykłym naukowcem. Zaraz.. to nie najlepsze określenie. Otto był niezwykle wybitnym naukowcem, co nie zmienia faktu, że nikt nie spodziewał się, że on stanie się tym, kim się stał. Specjalizował się w atomistyce a także fizyce kwantowej. Wtedy Peter Parker [Spider-man] był dla niego nikim innym jak tylko studentem. Lubił go i darzył szacunkiem.

Pewnego dnia, podczas prezentacji niezwykłego wynalazku, do jego karku zostało przyczepione cztery ramiona, za pomocą których od tamtego czasu, już jako Dr. Octopus, niezmordowanie dążył do unicestwienia Spider-man;a oraz do przeprowadzania swoich niekiedy śmiertelnie niebezpiecznych eksperymentów.

Uważam tą postać za jedną z kreatywniej wymyślonych, i lepiej przemyślanych. Wydaje mi się, że Otto ma swój własny sposób myślenia, którego nikt nie jest w stanie zrozumieć. Nie dopuszcza nikogo do własnych, skrytych myśli. Nie jest jednym z tych nazbyt pewnych siebie idiotów, których można przechytrzyć w pół minuty. Jest wyrafinowanym mordercą, i zna sposoby na Parkera. Potrafił pół roku milczeć, aby po długiej nieobecności zaatakować z nowym, niebezpiecznym eksperymentem.
Bardzo go lubię, i sądzę, że ma swój tok myślenia, dzięki czemu jest cholernie nieprzewidywalny.

PS. Moja wiedza opiera się głównie na filmach, więc przepraszam, jeśli się mylę. D:

marvel-movies.wikia.com

Parę fot Octopus'a.
  • awatar 3 zespoły jeden blog.: (Tutaj Marvel i X-Men.Nie chce mi się przelogowywać xD) Ja do końca nie wiem jak to z nim jest bo nie czytałam komiksów z Spider-Manem ;___; Mam nadzieję, że w filmie zrobili go identycznie(chodzi o charakter) tak samo jak Lunę w Harrym Potterze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Delikatny, wieczorny wiatr owiewał twarz Peter'a. Zapowiadała się piękna, gwieździsta noc. Było ciepło, a pomarańczoworóżowa powłoka coraz bardziej ciemniała. Słońce było już niemal skryte za horyzontem. On, od niedawna osoba, na której polegał cały Nowy York, siedział na dachu swojego niewielkiego domu i wpatrywał się z uwielbieniem w bezkresne niebo. Miał na sobie jeansy, koszulę i marynarkę. Dzień zakończenia szkoły. Tak wyczekiwany, w końcu nadszedł. Minął zaledwie rok, odkąd na szkolnej wycieczce ugryzł go radioaktywny pająk. On sam zdechł, a Peter zyskał pajęcze moce. Czasami go to przerażało, ale częściej rozmyślał o tym, jakby wyglądało to miasto bez niego. Bez bohatera, który jest na każde zawołanie obywatelów Nowego Jorku. Dzisiaj jednak dotarło do niego, że gdyby nie ta wycieczka, jego ukochany wujek żyłby dalej. Jego błękitne oczy przemgliły łzy. Otarł je koniuszkiem palca i odwrócił wzrok.
- Peter, co tam robisz? - ciszę naruszaną tylko przez wieczorny, kojący śpiew ptaków przerwała Mary-Jane Watson, sąsiadka tego nietypowego nastolatka. Oczywiście nic nie wiedziała o umiejętnościach chłopca, ale za to zdawała sobie sprawę z tego, że się w niej podkochuje. Parker pośpiesznie zeskoczył z dachu i podszedł pośpiesznie do Mary. Popatrzył jej w te duże, zielone oczy, w których tliła się ciekawość.
- Patrzyłem na niebo. Jest piękne o tej porze, prawda? - odparł nieco smutnym tonem. Dziewczyna zrozumiała, że tęskni za wujkiem i objęła go lekko. Scena ta trwała parę sekund. Ruda cofnęła się w natłoku emocji. Ciocia May zastukała paznokciem w okno, dając znać podopiecznemu, że czas już wracać do domu.
- Miłej nocy, M.Jane. - wymamrotał nieco zawstydzony nastolatek pośpiesznie udając się do domu. Nie chciał, aby ciocia wysunęła jakieś pochopne wnioski, dlatego pocałował ją tylko w policzek i zniknął w drzwiach swojego pokoju. Oszołomiona Jane stała tam jeszcze chwilę, ale później ruszyła w kierunku własnego domu.Przystanęła tylko na moment, kiedy spostrzegła, że ktoś ją obserwuje z okna Parkerów. Zasłona natychmiast poruszyła się, a światło zgasło. Zaśmiała się cicho pod nosem.
- Będzie miła, Peter. To mogę Ci obiecać. - szepnęła i zniknęła w ciemnościach ulicy.


Zdjęcie mam stąd: screenrant.com
 

 
Hej.
Lubicie Spider-man'a? Ja kocham.
Może tego nie wiedzieliście, ale w czasach stworzenia go, w superbohaterach przeważali dorośli, a wiek nastoletni zarezerwowany był dla pomocników. No nie wiem, np. Bucky'ego, pomocnika Kapitana Ameryki. Kojarzycie go??

A tymczasem stworzono Peter'a Parker'a, nastolatka! Nie dość, że nie ma mocy regeneracji, i złamane żebra itp. musi leczyć bardzo długo, to jeszcze znosi to, że za ratunek tyłka Nowego Yorku, mieszkańcy postanowili go ogłosić superzłoczyńcą -.- Gdyby nie on tym miastem rządziłby Electro, Octopus, Goblin albo nie wiadomo kto jeszcze, a połowa miasta spoczywałaby w wiecznym spokoju. .-.

No więc Peter nie ma łatwo. Jest sierotą, po rodzicach, i po wujku, Benie Parkerze. Mieszka w niewielkim domu wraz z ciocią May. Zmaga się z problemami szkolnymi, bo jest tzw. słabeuszem. Ma wielu, wielu przeciwników, że aż ciężko ich wszystkich zliczyć. Dlatego zasługuje on na szacunek i uznanie. Z tej okazji postanowiłam urządzić tydzień Spider-man'a.
Zabawy, zdjęcia, opowiadania.


PS. Ten art mam z bloga niejakiej Marvel i X-men, a ona nie podała źródła, więc mówię, że mam go z jej fajnego bloga. Mam nadzieję, że nie jesteś zła.
  • awatar Marvel i X-Men ☢: @Wszystko o Marvel Comics.: We Wrocławiu można znaleźć ;0
  • awatar Wszystko o Marvel Comics.: @Marvel i X-Men ☢: Ale masz fajnie :c Ja nie mogę nigdzie znaleźć Marvelowskich komiksów, a na necie nie kupuję. D: Pożycz, możliwe, że nie oddam :D
  • awatar Marvel i X-Men ☢: Hmm.Ciekawy pomysł :3 Uwielbiam Spidiego ^^ Mój tata ma z nim mnóstwo komiksów *w*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siema ;33
Z tej strony wasza Spidey ^^
Mój blog jest głównie o superbohaterach, złoczyńcach itp.
Mam nadzieję, że się polubimy, bo mam w zanadrzu też parę opków o Spider-manie itp.
KC ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›